· Michal Pietrus · 2 min read
Nowy hype czy nowy porządek?
Świat nie czeka, aż komputery kwantowe złamią dzisiejszą kryptografię. Geopolityka już dziś rozbija governance, na którym ten system się opiera.

Globalny konsensus w klasycznej (przedkwantowej) kryptografii jest produktem odchodzącej jednobiegunowej ery. Tymczasem post-kwantowa kryptografia próbuje wyjść do mainstreamu w momencie, gdy geopolityka trzęsie dotychczasowym porządkiem. Z jednej strony mamy rosnącą niepewność, a z drugiej, otwiera się okno decyzyjne na nowy porządek, które nie pojawi się ponownie za naszego życia.
Zbliżając się do końca 2025 roku, czy przejście do kryptografii post-kwantowej niesie więcej ryzyk, czy więcej szans?
Odkładając na bok dyskusje o tym, czy (albo kiedy) pojawi się komputer kwantowy zdolny łamać dzisiejsze algorytmy, ziarna zostały zasiane. Świat powoli wchodzi w zupełnie nową kryptografię jutra. Tym samym otwiera się okno do zmiany, nie tylko w kontekście kryptografii, ale też governance, czyli obecnego porządku. Takie, którego nie było od czasu ustalenia obecnego porządku.
Dzisiejsze schematy kryptograficzne same w sobie nie są słabe, ale ich governance już tak. W praktyce nie ma żadnego globalnego konsensusu, a jest za to kilka cyfrowych podmiotów, które decydują, gdzie idziemy dalej i w jaki sposób. Jednocześnie rzecz również nie jest w tym, aby gonić za cyfrową suwerennością poprzez budowanie własnej infrastruktury/kryptografii tylko dlatego, że to nowy hype. Chodzi o świadomość własnych potrzeb i dobór rozwiązań, które rzeczywiście je spełniają.
Jeśli nie jesteś przekonana(y), rzuć okiem na jeden z południowokoreańskich wariantów post-quantum crypto, wybranego do podpisów cyfrowych, “HAETAE”, i na abstrakt papieru. Adresują wymagania, które pasują do ich potrzeb.
Do tej pory prawdziwa zwinność kryptograficzna, tj. możliwość przełączania się między różnymi algorytmami kryptograficznymi w czasie rzeczywistym, zasadniczo nie istniała. Zamiast tego był to jednobiegunowy ekosystem zdominowany przez wąski zestaw zaprojektowanych w zachodnim świecie algorytmów, wpiętych w protokoły zarządzane de facto przez kilka cyfrowych podmiotów.
To nie jest wzywanie do buntu, ale do refleksji. W szczególności czy to, co istnieje dziś, naprawdę spełnia Twoje oczekiwania.
Możesz nawet nie lubić całego tego konceptu kryptografii post-kwantowej i zdecydować, by w ogóle w to nie wchodzić. OK, o ile wiesz, co robisz.
Rzecz w tym, że teraz jest ten moment na zmiany, które ukształtują przyszłe ekosystemy i przyszły governance. Spotkajmy się za 10 lat i sprawdźmy, co faktycznie zostało z tego co mamy dziś.
Dlatego to właśnie teraz jest czas, by zweryfikować swoje obecne wybory i przyjrzeć się ekosystemom, z których korzystasz. Niezależnie od tego, czy jesteś podmiotem biznesowym, czy rządowym, przemyśl swoje potrzeby i sparuj je z właściwymi rozwiązaniami.
Ostatecznie, jeśli nie jesteś gotów na tę zmianę mentalną, po prostu podążaj za tłumem.



